Suzuki

Modele Suzuki do jazdy miejskiej – co wybrać?

Które modele Suzuki dobrze nadają się do jazdy miejskiej? Co ta popularna japońska marka ma do zaoferowania kierowcom, którzy potrzebują dynamicznego samochodu do poruszania się po zatłoczonych miejskich ulicach? Oto nasze propozycje.

Suzuki Jimny 1,3 VVT Comfort

Suzuki Comfort to samochód, który jest obecny na rynku od 15 lat. W tym czasie inne auta mogłyby przejść szereg zmian, ale Suzuki Comfort to pojazd, który od półtorej dekady pozostaje w prawie niezmienionej formie. Wbrew pozorom nie jest to auto, które może służyć wyłącznie do jazdy miejskiej. To właściwie wóz terenowy z prawdziwego zdarzenia. Niemniej w tym zestawieniu powinniśmy skupić się raczej na tym wszystkim, co czyni z niego doskonały samochód miejski.

A w tej roli szczególnie ważne są takie cechy tego modelu jak niewielkie wymiary zewnętrzne i bardzo dobra zwrotność. Średnica skrętu wynosi w tym wypadku zaledwie 9,8 m, więc manewrowanie w ciasnych i zatłoczonych ulicach staje się dużo prostsze. Oprócz tego podczas jazdy kierowca ma zapewnioną świetną widoczność – osiągnięto to dzięki dużym lusterkom, ale też wysokiej pozycji za kierownicą. Dzięki temu oraz pudełkowatemu nadwoziu, które łatwo wyczuć, parkowanie nie przedstawia problemu, nawet gdy jest mało miejsca. Geometria podwozia jest zaprojektowana w taki sposób, by kłopotu w poruszaniu się po mieście nie sprawiały wysokie krawężniki, progi zwalniające ani dziury na drodze.

wnętrze Suzuki

Suzuki Swift

Ten model to prawdziwy oryginał wśród samochodów przeznaczonych do jazdy miejskiej. Jest wyposażony w niedużą 3-cylindrową jednostkę 1.0 i również niewielkich rozmiarów elektryczny silnik, który uruchamia się między innymi przy ruszaniu i podczas gwałtownego przyśpieszania. Przełączanie się między silnikami następuje praktycznie niewyczuwalnie. Dzięki takiemu hybrydowemu rozwiązaniu Swift jest samochodem oszczędnym – średnie zużycie paliwa to tylko 5,4 l/100 km.

Jest to też model bardzo dynamiczny. Wystarczy mu 9,2 sekundy, aby od zera przyśpieszyć do setki. To między innymi dzięki temu, że auto waży jedynie 915 kg. Niestety gorzej wygląda sprawa, jeśli chodzi o hamowanie – Swift zatrzymuje się ze 100 km/h na dystansie dłuższym niż 40 m, co nie jest imponującym wynikiem dla auta miejskiego. Innym mankamentem tego modelu są drgania, w które samochód ten może wpadać na nierównościach.

Suzuki Celerio

Samochód, będący swoistym następcą modelu Alto, odznacza się lekkim i sztywnym nadwoziem na prostej płycie podłogowej. Trzeba przyznać, że silnik ma stosunkowo niedużą moc i pojemność, wystarczające jednak w zupełności do jazdy po mieście. W środku jest sporo miejsca dla czterech pasażerów. Widoczność jest bardzo dobra dzięki dużej przeszklonej powierzchni i cienkim słupkom.

Celerio już w podstawowym standardzie jest wyposażone w poduszki powietrzne, układ ESP, elektrycznie sterowane przednie szyby, radioodtwarzacz z Bluetooth, regulację wysokości fotela kierowcy, a także kanapę o dzielonym i składanym oparciu.

Silnik ma pojemność 998 cm3 i moc 68 KM. Ma on swoje wady – do tych należą drgania podczas postoju – ale umożliwia dynamiczną i zarazem ekonomiczną jazdę, osiągając zużycie paliwa na poziomie 4,1 l/100 km.

logo Rolls Royce'a

TOP 5: Najdroższy samochód świata

Samochody bywają drogie. Do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Czasem jednak bite są wszelkie rekordy. Istnieją auta, przy których nawet najdroższe dostępne na naszym rynku mogą wydawać się ubogimi krewnymi. Przyjrzyjmy się wyjątkowym luksusowym samochodom, tworzonym dla wyselekcjonowanej, bardzo wąskiej grupy bogaczy.

Rolls Royce Sweptail

Tego samochodu sobie nie kupicie. Znajduje się on całkowicie poza rynkiem motoryzacyjnym. Powstał on na zamówienie jednego konkretnego klienta, w dodatku nie wiadomo kogo, ponieważ wolał on zachować anonimowość. Wiadomo natomiast, że musiał zapłacić za to cudo na czterech kołach aż 13 mln dolarów.

Auto to wzorowane jest na Rolls Royce Wraith, ale jego wygląd przywodzi też na myśl dawne królewskie powozy. W środku mieszczą się tylko dwie osoby. Wnętrze wykonano ręcznie z drewna i skóry. Dachowe okno jest panoramiczne i zwężające się w dół, by przywodzić na myśl jachty wyścigowe.

Koenigsegg CCXR Trevita

To wyścigowy samochód pokryty prawdziwymi diamentami. Nazwa auta pochodzi od skrótu oznaczającego „trzy białe”. Ma to nawiązywać do włókien węglowych, pokrytych diamentową żywicą impregnowaną specjalnym pyłem, co nadaje pojazdowi srebrzystą biel. To właśnie zastosowane włókno węglowe sprawia, że produkcja takiego auta jest niezwykle czasochłonna i trudna. Z tego względu wyprodukowano tylko dwa takie samochody. Cena egzemplarza to 4,8 mln dolarów.

Lamborghini Veneno Roadster

Model skonstruowany z okazji 50-lecia firmy wyglądem przywodzi na myśl kosmiczną kapsułę. 6,5-litrowy silnik V12 i automatyczna skrzynia biegów ISR nadają pojazdowi moc 740 koni mechanicznych i moment obrotowy 230 k. Dzięki temu jest to samochód iście wyścigowy, w 2,9 sekundy rozpędzający się do 100 km/h. Powstało 9 egzemplarzy tego pojazdu. Średnia cena to 4,5 mln dolarów, choć najdroższy został sprzedany aż za 11 mln.

McLaren P1 LM

Ten samochód to w zasadzie rajdowy model P1 GTR przerobiony na auto uliczne. Komorę 3,8-litrowego silnika otacza złocenie. W porównaniu z P1 GTR docisk do nawierzchni jest zwiększony o 40%. Osiągnięto ten efekt, modyfikując tylne skrzydło i powiększając przedni splitter. Wyprodukowano 5 egzemplarzy tego auta. By stać się jego szczęśliwym nabywcą, trzeba było zapłacić 3,6 mln dolarów.

Lykan Hypersport

Kolejny wóz, który ma olśnić przepychem i luksusem, to produkt arabski, który bynajmniej na tle europejskich konkurentów wcale nie wypada słabiej. Wystarczy powiedzieć, że zarówno reflektory, jak i diody LED wykonane są tutaj z diamentów. 3,8-litrowy silnik wytwarza 780 koni mechanicznych, a moment obrotowy wynosi 321 kg. Auto potrzebuje zaledwie 2,8 sekundy, by rozpędzić się do 100 km/h, a jego maksymalna prędkość to aż 386 km/h. Jego cena to 3,4 mln dolarów.

Chevrolet Corvette żółty

Amerykańskie marki samochodów – które z nich warto sprowadzić?

Amerykańskie samochody mają swoich wielbicieli. Jakie marki cieszą się szczególną popularnością? Jakie samochody warto sprowadzić ze Stanów?

Chevrolet

Należąca do koncernu General Motors marka samochodów jest czwartą najczęściej kupowaną na świecie. Za jej powstanie w 1911 roku odpowiadają szwajcarski kierowca wyścigowy, a zarazem mechanik Lous Chevrolet oraz amerykański pionier motoryzacyjny William C. Durant.

Obecnie produkuje się prawie 4 mln samochodów tej marki rocznie. Są to między innymi samochody kompaktowe Chevrolet Aveo, Spark i Sonic, sedany Impala i Malibu, sportowe Corvette i Camaro, a także modele o większych gabarytach – Silverado, Trax, Express. Jedną z zalet samochodów tej marki są silniki V8, oparte na projektach z lat pięćdziesiątych i odznaczające się niezawodnością.

Cadillac

Ta luksusowa marka, również należąca do General Motors, założona została w 1902 roku. Do najpopularniejszych obecnie modeli należy terenowy Cadillac Escalade. Początkowo była to zmodyfikowana wersja GMC Yukon Denali, obecna generacja jest już autorskim projektem. Elegancka stylizacja nie jest jedyną zaletą tego samochodu. Ma on też mocne silniki, dobrze sprawdzające się podczas jazdy. Czwarta generacja, obecna na rynku od 2014 roku, charakteryzuje się masywnym grillem i dużymi światłami. Tylne lampy są bardzo wąskie i rozciągnięte na całą wysokość klapy bagażnika. Układ jezdny ma mocniejsze niż dotąd zawieszenie i wyposażony jest w elektroniczne wspomaganie kierownicy.

Innym modelem cieszącym się dużym wzięciem jest CTS. Ma on rozmiary Mercedesa klasy E. Luksusowy design, w tym także umieszczony na frontowej masce grill i ostro zakończony tył nadają temu autu wyjątkowego stylu.

różowy Cadillac

Chrysler

Ta marka wystartowała w 1921 roku, kiedy to Walter P. Chrysler objął stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Maxwell Motor Company i wkrótce potem przejął większość udziałów w tym przedsiębiorstwie.

Dużą popularnością cieszy się zwłaszcza Chrysler 300C, którego projekt nawiązuje do serii 300, produkowanej w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Model dostępny jest w dwóch wersjach nadwozia: jako 4-drzwiowy sedan lub 5-drzwiowe kombi.

Sprowadzanie amerykańskich samochodów – co warto wiedzieć?

Sprowadzając amerykański samochód, warto zdawać sobie sprawę, że pod względem technicznym pojazdy te różnią się od aut europejskich. Może to stanowić pewną przeszkodę w dopuszczeniu pojazdu do ruchu. Na przykład inaczej ustawione są reflektory, nie ma świateł przeciwmgielnych, a czerwone kierunkowskazy są ściśle związane z pomarańczowymi światłami postojowymi, trzeba więc będzie wymienić lampy na takie, które posiadają europejską homologację.

Także rura wydechowa, skierowana na prawą stronę, wymaga przestawienia. Oprócz tego warto pamiętać, że zakup samochodu produkowanego typowo pod amerykańskiego klienta może być źródłem trudności z naprawą i serwisowaniem w Polsce.